|
2008-07-09 Dzień czwarty
Czwarty dzień pielgrzymowania to dzień modlitw o powołania.
Po czuwaniu w raszkowskim kościele udaliśmy się na miejsce sprawowania Eucharystii - do Pogrzybowa. Tradycyjnie w tym dniu Słowo Boże głosi ksiądz Neoprezbiter - tym razem przewodnik grupy 11.
Naszym celem dzisiejszym była fara w Ostrowie Wielkopolskim

dokąd dotarliśmy przemoczeni - tuż przed Ostrowem, znienacka grupę dopadła burza. Opad był konkretny - deszcz i grad.
Jak znienacka burza nadeszła tak samo szybko przeszła i samo wejście do kościoła nastąpiło w towarzystwie promieni słonecznych przebijających się zza chmur.
Do Ostrowa wchodzimy w sposób niecodzienny - aby zminimalizować utrudnienia w ruchu - trzy grupy (1, 3 i 13) łączą siły i razem wchodząc do Ostrowa testują wytrzymałość akustyczną wiaduktu (hałas, że ho ho albo i lepiej). Pod farą trójka i trzynastka maszerują swoją drogą a nasza Jedynka odłącza się kierując swoje kroki do fary.
Bagaże - wbrew zapewnieniom proboszcza grupy - były na miejscu. Tylko nasz kierowca z bagażówki niestety musiał na chwilę zniknąć ale przed zniknięciem pozostawił bagaże w kościele (nawet nie zmokły).
Jutro maszerujemy do Ostrzeszowa - znowu spory kawałek, ale da się przejść. To będzie już połowa pielgrzymki - piąty dzień. Ale ten czas leci... Kilometry też.
2008-07-08 Jutro - dzień czwarty
Czwarty dzień pątnicy grup 1, 11 i 14 rozpoczynają nabożeństwem pokutnym, które rozpoczyna się w kościele w Raszkowie o godzinie 10:00
Wszystkich chętnych, którzy mają odrobinę czasu i ochotę serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w nabożeństwie.
Po modlitwie krótki odcinek do Pogrzybowa, gdzie będzie sprawowana Eucharystia a następnie niedługi marsz z przystankiem w Radłowie do Ostrowa Wielkopolskiego.
2008-07-08 "Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią."
Ksiądz kapelan na ostatnim postoju rzekł: "Chyba tradycji nie stanie się zadość.... i do Raszkowa wejdziecie suchą stopą"
Teoretycznie sprawdziło się to w praktyce było odrobinę inaczej.
Do kościoła w Raszkowie
 wchodziliśmy czując na plecach pierwsze krople deszczu. Gdy wraz z grupą 11 modląc się śpiewem czekaliśmy na na grupę 14, rozpadało się. Grupa 14 nie miała tyle szczęścia co 1 i 11 - przyszli zmoknięci - zabrakło im 5 minut.
Po ulewie jeszcze chwilę popadało mniej intensywnie co zaowocowało pięknym widokiem.

Po czym Bóg dodał: «A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią.»Rdz 9, 12-13
2008-07-08 Dzisiaj jeszcze sucho...
Już po obiedzie.
Parafianie z kościoła p.w. Św. Tekli w Dobrzycy
 jak co roku wspaniale nas ugościli i zadbali abyśmy nie szli do Raszkowa głodni.
Grupa jest już po kolejnym odpoczynku i przed momentem ruszyła w dalszą drogę.
Dzisiaj jak dotąd idziemy po suchej drodze przy dość silnym wietrze. Niebo trochę zachmurzone ale miejmy nadzieję, że do Raszkowa obejdzie się bez deszczu.
2008-07-08 Dzień trzeci
Trzeci dzień pielgrzymowania rozpoczęliśmy o godzinie 6:00 (nie licząc czasu od obudzenia, przez toaletę poranną na śniadaniu skończywszy).
Dzisiejszy trud pielgrzymowania poświęcamy wszystkim chorym. Na pierwszym postoju w Zakrzewie przy DPS Zakrzew

odprawiona została Msza Święta ofiarowana za chorych.
Słowo Boże wygłosił nasz grupowy diakon Grzegorz

a liturgię uświetniał połączony zespół z grupy drugiej i pierwszej.

Za pomoc w oprawie muzycznej Grupa 1 serdeczne dziękuje Grupie 2, a za wygłoszone Słowo wszyscy dziękują diakonowi Grzegorzowi.
Po mszy grupy udały się w dalszą wędrówkę.
Jedynka maszeruje do Dobrzycy na posiłek (po drodze jakieś międzylądowanie będzie) a następnie do Raszkowa.
Pozdrowienia ze szlaku.
|